Hej! Dobra,nic nie mówię. Nie komentuję poziomu intelektualnego, stylistycznego,poprawnościowego, fabułowego i obojętnie jakiego tego rozdziału. Wyszedł dośćdługi, chyba najdłuższy z ostatnich i dzielę go na pół, jak zwykle, a Wyczytajcie, jako jeden. Ognista,co do Twojego komentarza: tata nie zapomniał o Petunii, tylko ona nie wyszłajeszcze ze sklepu, a Lily niestety nie poinformowała ojca, że ona tam jest,więc on nawet nie wiedział, że Petunia siedzi w sklepie :). Poza tym, Tuniazniszczyłaby piękny i sielankowy dzień ojca z córką :). I jeśli chodzi Ci o to,że niby Petunię kochają bardziej, to ja tego tak nie odbieram :). Tzn. myślę,że tutaj chodzi o to, że Petunią mogą się cieszyć cały rok, a Lily mają tylko wprzerwy typu wakacje, święta itp., więc muszą się nią nacieszyć :). A poza tym,piszę pamiętnik ze strony Lily, więc nie opisuję życzliwości wobec Petunii :)Co do Petera, to wypraszam sobie, mój Peter nie je aż tak dużo, jak u innych!:D Light,mam ustalone, kiedy Kate się p...