Gdy wróciłyśmy do domu, na moim biurku leżały dwa listy. Uśmiechnęłam się i przeczytałam je. Tak jak się spodziewałam, były od Kate i Angeliny. Poszłam do łazienki i spojrzałam w lustro. Stwierdziłam, że jestem zbyt blada, więc postanowiłam, że wykorzystam dobrą pogodę i poopalam się w ogródku. Przebrałam się w strój kąpielowy, wzięłam książkę Nouna, założyłam okulary przeciwsłoneczne i wyszłam z pokoju zostawiając drzwi otwarte. Wychodziłam z domu, gdy pod dom podjechał samochód, a z niego wyszła Petunia z koleżanką i dwoma kolegami. Stanęłam trochę wryta i nie wiedziałam, czy mam uciekać, czy co robić. Fakt, że byłam w samym bikini wcale mi nie pomagał. Jednak było za późno na wycofanie się, bo jeden z jej kolegów zauważył mnie i gwizdnął. Jedyne, co mi się udało zrobić, to zasłonić tytuł książki. – A cóż to za ślicznotka? – blondyn, średniego wzrostu podszedł do mnie i podał rękę. – Josh jestem, miło mi. – Eee... Lily – mruknęłam i uścisnęłam mu dłoń. ...