Przejdź do głównej zawartości

Posty

18. Klub Ślimaka II

Cały tydzień minął bardzo spokojnie. Jeszcze w poniedziałek spotkałam się z Severusem, dzięki czemu znacznie naprawiliśmy to, co między nami się zepsuło. Bardzo się cieszyłam z tego powodu, bo naprawdę mi brakowało starego Severusa. Mimo wszystko nie byłam ślepa i nadal widziałam jego towarzystwo, które powiększyło się o jeszcze gorszych typów, takich jak Avery, czy Mulciber. Nie byłam z tego faktu zbytnio zadowolona, ale stwierdziłam, że nie będę się wtrącać. Kate była szczęśliwa z Marcem, chociaż czasami przyłapywałam ją na patrzeniu smutnym wzrokiem na Syriusza. Black z kolei nadal stronił od wszelkich kontaktów męsko-damskich i przestał mi w ogóle przeszkadzać, a nawet czasami zamieniliśmy parę zdań. Raz nawet odbyłam z nim poważną rozmowę na temat Kate i Pottera. Co mają Kate i Potter ze sobą wspólnego? Nic. Chodziło raczej o to, że ja coś mu napominałam o Kate, a on z kolei próbował mnie przekonać do tego, że Potter wcale nie jest taki zły. Na moje argumenty podawał mi swoje i p...

18. Klub Ślimaka I

Hej! Na początek chciałam wyjaśnić parę spraw. A więc w związku z zauważeniem Noah o łańcuszku: niestety, ale mogę wam powiedzieć, że o łańcuszku co to jest, dowiecie się dopiero w 7 klasie Lily (o ile do tego czasu o nim nie zapomnę :D). Niestety, ale nie wiedziałam, co James ma dać Lily pod choinkę, więc na szybko wymyśliłam łańcuszek. Ale musiała dostać coś wyjątkowego, a że jesteśmy w świecie magii, wymyśliłam takowy łańcuszek (nawet nie zdajecie sobie sprawy ile myślałam nad tym, co to w ogóle ma być). Tak niestety jest, że wpadnie mi do głowy jakiś pomysł ;). Co do randki, to na to pytanie nie mogę odpowiedzieć, bo po prostu zdradziłabym najważniejszy szczegół ;p. Powiem jedynie, że nieprędko ; ) (tak wiem, że jestem okropną jędzą, bo nie dam im się umówić. Ale to w sumie wina Rowlling – to ona jest takim dręczycielem Pottera! ;)). Dziękuję wszystkim serdecznie za to, że czytacie i komentujecie. Dla autora, najlepszą nagrodą są „fani” (trochę za mocne słowo, ale nie mam zbyt ...

17. Zemsta i Black II

Naturalnym jest to, że po niedzieli przychodzi dzień tygodnia zwany poniedziałkiem. Niestety i w tym przypadku nastał poniedziałek. Rano z wielkim niezadowoleniem zwlokłam się z łóżka i podreptałam do łazienki. Umyłam się, ogarnęłam i wyszłam z łazienki. Potem obudziłam Kate i Angelę. Resztę miałam głęboko gdzieś. Usiadłam na łóżku i zaczęłam niedbale wrzucać książki do torby. Potem poczekałam na dziewczyny i razem zeszłyśmy na śniadanie. Żadna z nas nie miała ochoty na rozmowę. Miałam naprawdę zły humor z powodu powrotu do zajęć szkolnych. Usiadłyśmy przy stole Gryfonów. Nadal bez słowa wzięłyśmy się za jedzenie.  – Wiecie, wolałam jak było tu mniej uczniów – stwierdziła Angelina. Ja tylko pokiwałam głową, a Kate chyba nawet nie zauważyła, że ktoś coś powiedział. Wpatrywała się w pewnego Puchona. Znałam ten wzrok. Chłopak podobał jej się i miała zamiar do niego zagadać. Spojrzałam na niego. Średniego wzrostu, uśmiechnięty, na jego zielone oczy swobodnie opadały kosmyki nieco d...