Cały tydzień minął bardzo spokojnie. Jeszcze w poniedziałek spotkałam się z Severusem, dzięki czemu znacznie naprawiliśmy to, co między nami się zepsuło. Bardzo się cieszyłam z tego powodu, bo naprawdę mi brakowało starego Severusa. Mimo wszystko nie byłam ślepa i nadal widziałam jego towarzystwo, które powiększyło się o jeszcze gorszych typów, takich jak Avery, czy Mulciber. Nie byłam z tego faktu zbytnio zadowolona, ale stwierdziłam, że nie będę się wtrącać. Kate była szczęśliwa z Marcem, chociaż czasami przyłapywałam ją na patrzeniu smutnym wzrokiem na Syriusza. Black z kolei nadal stronił od wszelkich kontaktów męsko-damskich i przestał mi w ogóle przeszkadzać, a nawet czasami zamieniliśmy parę zdań. Raz nawet odbyłam z nim poważną rozmowę na temat Kate i Pottera. Co mają Kate i Potter ze sobą wspólnego? Nic. Chodziło raczej o to, że ja coś mu napominałam o Kate, a on z kolei próbował mnie przekonać do tego, że Potter wcale nie jest taki zły. Na moje argumenty podawał mi swoje i p...