Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ogłosznie (znowu).

Witam, Chcę Was bardzo, ale to bardzo przeprosić, ale rozdziału w tym tygodniu nie będzie. Naprawdę przepraszam, myślałam, że jak będę miała wolny tydzień, to znajdę czas na pisanie, ale niestety nic z tego. Mam tylko 3 strony napisane i brak czasu na więcej. Przepraszam Was najmocniej za to. Nie wiem, kiedy uda mi się to dokończyć, mam nadzieję, że w przeciągu 2 tygodni. Wybaczcie. :-( Pozdrawiam i dziękuję za wszystko, Leksia

Ogłoszenie

Witam, Malutkie ogłoszonko związane z wieloma pytaniami, kiedy nowy rozdział. Otóż ogłaszam wszem i wobec, że nowy rozdział postaram się dodać w przyszłym tygodniu, gdy będę miała tydzień wolnego, bo w tym sesja jeszcze trwa i niestety nauka mnie goni. Postaram się wynagrodzić moją nieobecność i pominięcie drugich urodzin bloga. Pozdrawiam i dziękuję Wam wszystkim, Leksia

50. Dobrzy ludzie II

-Niepójdę tam. -Owszem,pójdziesz. -Niepójdę. -Pójdziesz,bo obiecałeś. -Niewiedziałem, że chodzi o to. -Trudno,sam powiedziałeś „Cokolwiek to by nie było, obiecuję, że pójdę z tobą.” Ja cinie kazałam tego mówić. -Lilybłagam, pozwól mi nie iść. -Niemogę. Obiecałam Slughornowi, że przyjdę z osobą towarzyszącą. – odpowiedziałamzgodnie z prawdą. -Zrobięw zamian wszystko, tylko odpuść mi tą imprezę. – niebieskie oczy Luke’apatrzyły na mnie błagalnie, ale ja nie miałam zamiaru zmienić zdania.Pokręciłam przecząco głową. – Wszystko, naprawdę wszystko. – powtórzyłbłagalnie. -Przykromi, ale nie zmienię zdania. Sama tam idę pod przymusem, więc przynajmniej będęmiała z kim porozmawiać. A ty mi obiecałeś, więc nie masz już wyboru. -Nienawidzęcię. – warknął i odszedł szybkim krokiem. -Teżcię kocham! – odkrzyknęłam i wyszczerzyłam zęby, po czym poszłam w swojąstronę, a mianowicie do Pokoju Wspólnego, gdzie za 5 minut miałam się spotkać zSyriuszem i Jamesem w celu odr...