Przejdź do głównej zawartości

Posty

33. Impreza I.

Cześć Wam! Rozdział tragiczny. Ostatnio nie jestem w formie i pisanie sprawia mi trudności, aczkolwiek zmusiłam się do napisania tej notki. Nie wiem, kiedy następna, bo, jako, iż jestem w klasie maturalnej, moi nauczyciele dbają, by mi się nie nudziło w domu, a oprócz tego mam remont w domu. Rozdział dedykuję Ginny C., dzięki której ruszyłam z miejsca, z którego nie potrafiłam ruszyć od bodajże dwóch tygodni. Dziękuję Ci za rozmowę, moja droga! No i mam nadzieję, że przestaniesz w końcu narzekać! ;) Pozdrawiam Was wszystkich. Leksia *** Jako, iż Kate bardzo zdenerwowała się na mamę, a ta z kolei przy każdej okazji nie omieszkała jej wypomnieć słabych wyników z SUM-ów, ledwo zdążyłam wpaść przez kominek do domu i powitać się z rodzicami, a zaraz potem ogień znów zrobił się zielony i pojawiła się w nim brunetka z naburmuszoną miną. Moja matka wpatrywała się w nią, jak w jakieś zjawisko paranormalne, a ja wyszczerzyłam zęby w szerokim uśmiechu.   – Cześć Ruda – od...

32. Wakacje u Kate II.

  – Cześć Gumiś – rzuciłam na powitanie, a ten podskoczył lekko, jednak ukłonił się nisko, obracając przodem do mnie. – To jakaś dłuższa wycieczka, że potrzebny nam jest prowiant? – skierowałam pytanie do Kate, a ta wzruszyła ramionami.   – Nie wiem, zobaczymy – odparła tajemniczo. – Ale jest piękna pogoda, więc wybierzemy się na spacer w pewne miejsce – uśmiechnęła się i zerknęła na zegar.   – Może weźmiemy jakieś cieplejsze ubranie? – zaproponowała Angelina, spoglądając krytycznym wzrokiem na nasze krótkie spodenki i bluzki na ramiączkach. Kate machnęła ręką.   – Zobacz za okno. Tam jest z 30 stopni, a jeszcze będzie więcej. Tylko niepotrzebny nadbagaż – rzuciła entuzjastycznie. Wpatrywała się dłuższą chwilę w kanapki, machając nogami. Nagle usłyszeliśmy zduszony okrzyk. Wszyscy odwrócili się w stronę drzwi, gdzie stała pani Bridge zatykająca sobie usta i z przerażeniem wpatrująca się w swoją córkę.   – Na miłość boską! – wydusiła w końcu z siebie, ...